Bardzo bym chciała, żeby radni mieli odwagę powiedzieć

Wydarzenia

Bardzo bym chciała, żeby radni mieli odwagę powiedzieć

02.12.2021
autor: Sylwia Bardyszewska
Brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności naszych uchwał - na ostatniej sesji rady powiatu poinformował wicestarosta Leszek Marszał. Chodzi o podjęte 28 września uchwały o odwołaniu z funkcji przewodniczącego rady Waldemara Sobczaka i powołaniu Bogdana Pągowskiego. Po sesji radni zgłosili wątpliwości do nadzoru prawnego wojewody w kwestii zapewnienia tajności głosowań.
 
Przypomnijmy, że o zwołanie sesji nadzwyczajnej w trybie stacjonarnym zawnioskowało 11 radnych. Przewodniczący Waldemar Sobczak sesję zwołał, ale w trybie zdalnym. Za odwołaniem Waldemara Sobczaka zagłosowało wówczas 11 radnych, 7 było przeciwnych. Z powodu problemów technicznych zagłosować nie mogła biorąca udział w sesji Ewa Bartosiewicz. Z kolei podczas wyborów nowego przewodniczącego za kandydaturą Bogdana Pągowskiego zagłosowało 12 radnych, 6 było przeciwnych. Ewa Bartosiewicz z powodów technicznych ponownie nie mogła oddać głosu.
Oba głosowania odbyły się w trybie tajnym. Radni opozycji już na sesji, w tym zwołujący ją Waldemar Sobczak, zgłaszali wątpliwości. Ewie Bartosiewicz zawiesił się tablet, a niektórzy radni na swoich tabletach nie widzieli wyników głosowania.
Po sesji radni zgłosili wątpliwości do nadzoru prawnego wojewody, a ten o wyjaśnienia zwrócił się do przewodniczącego rady. Co ciekawe, wyjaśnienia składał już nowy przewodniczący Bogdan Pągowski. Podkreśla, że z oprogramowania eSesja rada powiatu korzysta od początku tej kadencji. Podobnie jak prawie tysiąc innych samorządów, gdzie również odbywają się głosowania tajne. Zapewnia, że pracownicy starostwa nie mieli możliwości sprawdzenia, jak głosowali poszczególni radni, ponieważ połączenia w aplikacji są szyfrowane.
Do tematu na ostatniej sesji wróciła Katarzyna Wysocka: - Jakie są wyniki tego postępowania? Bardzo bym chciała dowiedzieć się również, i dalej nie uzyskałam takiej informacji, kto się podpisał pod wnioskiem do wojewody o kontrolę? Bardzo bym chciała, żeby radni mieli odwagę powiedzieć, kto taki wniosek złożył.
Na pierwsze pytanie odpowiedział wicestarosta. Przypomniał, że zawiadomienie o wszczęciu postępowania nadzorczego wpłynęło 15 października. - Niezwłocznie, bo już następnego dnia, kompleksową odpowiedź pan starosta wraz z pracownikami przygotował, podpisał ją oczywiście przewodniczący rady powiatu. Od momentu otrzymania zawiadomienia w ciągu 30 dni, czyli do 8 listopada powinniśmy otrzymać od wojewody rozstrzygnięcie: uchylenie uchwały, czy wskazanie błędów, czy umorzenie postępowania. Takowej decyzji nie otrzymaliśmy - relacjonował Leszek Marszał. - Dzwoniłem do nadzoru prawnego wojewody. Decyzji wojewody nie ma i nie będzie. Mają zapisaną tylko i wyłącznie adnotację, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności naszych uchwał.
Do skierowania skargi nikt się nie przyznał. Do odpowiedzi poczuł się jednak wywołany Waldemar Sobczak. - Chciałem tylko powiedzieć, że ja wniosku do wojewody nie kierowałem. Nie chciałbym się jednak wypowiadać w imieniu innych - skomentował krótko.
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość