ŻYCIE W PEŁNI: Syndrom gotującej się żaby

Wydarzenia

ŻYCIE W PEŁNI: Syndrom gotującej się żaby

04.12.2018
autor: Poradnia „Życie w Pełni”
Wyobraź sobie taką sytuację: żaba zostaje wrzucona do garnka z gotującą się wodą. Żaba ta  szybko dopasowuje swoją temperaturę ciała do temperatury wody, żeby przystosować się do nowej sytuacji i idzie jej to nieźle. Jednak gdy woda jest bliska wrzenia, żaba już nie może kontynuować swojej regulacji, bo straciła całą swoją energię i zasoby... W konsekwencji traci życie.

Oczywiście ta historia, to tylko metafora.

Jak to się ma do naszego życia?
Na różnych etapach w naszym życiu próbujemy dostosować się do otoczenia – podobnie jak to czyni żaba. Nie ma w tym nic złego, dopóki w pełni akceptujemy daną sytuację. Czasem jednak czujemy się z czymś niewygodnie, źle i choć widzimy zmianę na horyzoncie – boimy się wyskoczyć z wody. Bo już sporo wysiłku zostało włożone w to, abyśmy się do tej wody dostosowali.
Wprawdzie mamy jeszcze zasoby energii, ale z tej wody nie wyskakujemy! Dlaczego? Ano dlatego, żeby nie narazić się innym, żeby nie być odrzuconym, skrytykowanym. W psychologii jest to tzw. zaprzeczenie. Uparcie tkwimy w niewygodnej, często pogarszającej się dla nas sytuacji, bo jest ZNANA. Zmiana napawa nas lękiem. Aż w końcu następuje moment, kiedy jesteśmy w tak kryzysowej sytuacji, w ciemności, z której wydawać by się mogło, wyjścia nie ma. Doświadczenie to jest dla nas bardzo bolesne, czasem nawet tragiczne... jednak staje się lekcją.

Jak więc nie dać się ugotować?
Najważniejsze, by zatrzymać się i rozpoznać swoją obecną sytuację, swoje obecne potrzeby. Zapytaj siebie: Jak jest teraz? Czego chcę teraz? Czy potrzebuję jakiejś zmiany teraz? Być może siedzisz na przysłowiowym gwoździu i trwasz w czymś, co Cię uwiera, ale jest znane.
Oczywiście, samo rozpoznanie to początek, najważniejsze jest działanie. Wyskocz, dopóki jeszcze masz zasoby!
Czasem jednak trudno samemu zweryfikować, czego tak naprawdę chcę. Rodzina, przyjaciele, psycholog – w takiej sytuacji są po to, by Ci pomóc.
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość