Straż miejska kontroluje, czym palimy w piecach

Wydarzenia

Straż miejska kontroluje, czym palimy w piecach

25.01.2018
autor: Sylwia Bardyszewska, fot. urząd miejski
Straż miejska sprawdza, czy w domowych piecach nie spalamy śmieci. Na kilkanaście przeprowadzonych w tym roku kontroli, w żadnym przypadku podejrzenia nie potwierdziły się.
Strażnicy zaglądają do kotłowni i kotłów grzewczych w budynkach mieszkalnych i usługowych, by sprawdzić czy nie są spalane np. plastiki, wyroby z gumy, meble tapicerowane, drewno impregnowane i lakierowane, opakowania z tworzyw sztucznych. Większość kontroli podejmowanych jest po interwencjach mieszkańców. W kilku przypadkach strażnicy sami zaniepokoili się kolorem dymu wydobywającego się z komina.
- Domownicy wpuszczają nas bez problemów, wykazują chęć współpracy – dodaje komendant straży miejskiej Mirosław Wysocki. – Każdy rozumie, że palenie śmieci wiąże się z zagrożeniem.
Mandat za palenie śmieci w piecu może wynosić nawet 500 zł. Odmowa jego przyjęcia grozi skierowaniem sprawy do sądu. Ten, kto nie zgodzi się na sankcję nałożoną przez policjanta lub strażnika miejskiego, ryzykuje, że spędzi 30 dni w areszcie lub zapłaci grzywnę nawet do 5 tys. zł. Obwiniony, który przegra sprawę, uiści także koszty postępowania sądowego. Chyba że w toku postępowania udowodni, iż spalał w piecu jedynie dozwolone materiały.
Office Expert
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Bricomarche
mrówka - nowe godziny
Bricomarche
manhattan