Nowy pomnik na placu Wyzwolenia?

Wydarzenia

Nowy pomnik na placu Wyzwolenia?

23.06.2016
autor: Sylwia Bardyszewska
O postawienie na placu Wyzwolenia pomnika Stanisława Wolskiego, ostatniego przedwojennego burmistrza Wyszkowa, który podczas wojny ukrywał dwie małe Żydówki, stara się Wojciech Chodkowski. Zdaniem władz gminy, plac jest doskonałym miejscem na upamiętnienie zarówno międzywojennej historii Wyszkowa, jak i lokalnej samorządności. Formuła pozostaje otwarta.
Artykuł o planach Wojciecha Chodkowskiego znalazł się w ostatnim numerze tygodnika „Polityka”. Autor Piotr Pytlakowski przypomina, że „przed wojną w Wyszkowie mieszkało 6 tys. Polaków i drugie tyle obywateli polskich żydowskiego pochodzenia”. Na obecnym pl. Wyzwolenia, gdzie jeszcze do niedawna stał sklep Grzybek, znajdowała się synagoga.
Ostatnio rzucił (Wojciech Chodkowski – red.) pomysł upamiętnienia ostatniego przedwojennego burmistrza Wyszkowa Stanisława Wolskiego, odznaczonego pośmiertnie medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” – czytamy. – „W jednej z książek znalazł relację Bruchy Rubinowicz, urodzonej w 1933 r. w Wyszkowie. Jej rodzice zginęli, a ona znalazła w 1942 r. schronienie w domu byłego burmistrza Stanisława Wolskiego. Burmistrz miał czworo własnych dzieci. Gdyby odkryto, że ukrywa Żydówkę, całej jego rodzinie groziłoby rozstrzelanie. Przez kilka miesięcy Brucha ukrywała się u państwa Wolskich, a kiedy ci dostali sygnały, że ktoś interesuje się ich nową wychowanicą, przekazali dziecko siostrze pani Wolskiej mieszkającej w Powsinie pod Warszawą. Potem krążyła po domach innych członków tej rodziny. Doczekała wyzwolenia. Już jako osoba dorosła wyjechała do Izraela”. 
- Starsza siostra wróciła do państwa Wolskich i jako mieszkanka Wyszkowa wyjechała do pracy w Niemczech – w rozmowie z NW dodaje Wojciech Chodkowski. 
Jak widzi upamiętnienie tej historii? – Nie ma specjalnego planu, jest cel: połączenie Wyszkowa przedwojennego z obecnym. Dobrym miejscem jest to, w którym stała synagoga. Myślę, że to pomysł wart starania, że byłoby to związane z tożsamością Wyszkowa – dodaje Wojciech Chodkowski, obecnie przewodniczący osiedla w centrum miasta. – Wrażenie zrobił na mnie pomnik Sanitariuszki w Kołobrzegu. Historia Wolskiego jest bardzo podobna. Postać człowieka z dwójką dzieci najbardziej przemawiałaby więc do wyobraźni. Ale w jakiej formie ta historia i człowiek zostaną upamiętnieni, zależy od władz miasta. Chciałbym, żeby podeszły do tego najbardziej ambitnie. Ale to także zależy od potrzeb mieszkańców. Z mojej strony idea jest taka, żeby ewentualny pomnik powstał w większej mierze ze składek. W tym celu należy powołać społeczny komitet. Mamy wybitnych rzeźbiarzy wywodzących się z Wyszkowa, państwa Kozonów, którzy pracują już nad pewną koncepcją. Jestem przekonany, że to idea, którą warto zrealizować.
Urząd miejski jest na etapie finalizacji zakupu ostatniej prywatnej działki na pl. Wyzwolenia. Ma wstępną koncepcję dalszego zagospodarowani terenu i plan zrealizowania jej jeszcze w tym roku. Na przeszkodzie może stanąć trwająca przebudowa ul. Kościuszki.
Zastępczyni burmistrza Anecie Kowalewskiej pomysł uhonorowania w tym miejscu Stanisława Wolskiego podoba się, choć o konkretnej formie nie mówi. To przecież także przedwojenny burmistrz miasta, a jego syn Bolesław od 2004 r. jest honorowym obywatelem gminy Wyszków. – Byłby to jednocześnie pomnik samorządności, nie mamy w mieście takiego miejsca – przekonuje Aneta Kowalewska.
Niezależnie od tego, czy na skwerze stanie pomnik czy np. tablica upamiętniająca Stanisława Wolskiego, gmina chce, by pl. Wyzwolenia przypominał nam, jak wyglądał międzywojenny Wyszków. Stąd pomysł na umieszczenie tam np. tablic informujących o tym fragmencie historii.
KA-MED maj 2020
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Zitcom