Marta i inni potrzebują Twojej pomocy! (foto)

Wydarzenia

Marta i inni potrzebują Twojej pomocy! (foto)

21.05.2018
autor: Sylwia Bardyszewska
W sobotę i niedzielę, 26 i 27 maja, w kilku miejscach w Wyszkowie będzie można zarejestrować się w bazie potencjalnych dawców szpiku. „Być może to właśnie Ty podarujesz szansę na powrót do normalnego życia dla mnie i innych chorujących na nowotwory krwi” – zachęca Marta z Wyszkowa, która walczy z ostrą białaczką szpikową.
 
Rejestracja będzie prowadzona:
Galeria Wyszków: 26 maja, godz. 10 – 20 i 27 maja godz. 10 - 18
Skwer przy fontannie, ul. Sowińskiego: 26 maja, godz. 10 – 16
Piknik z okazji Dnia Dziecka: 27 maja godz. 12.30 – 18
Pływalnia WOSiR: 26 i 27 maja godz. 10 – 16
WOK „Hutnik”: 26 i 27 maja godz. 10 - 16
Zarejestrować mogą się osoby ogólnie zdrowe, w wieku 18 – 55 lat. - Rejestracja będzie prowadzona za pomocą pobrania wymazu z błony śluzowej z wewnętrznej strony policzka. Dodatkowo należy wypełnić formularz rejestracyjny, całość rejestracji zajmuje około 10 minut. Można poświęć 10 minut i uratować komuś życie – zachęca Piotr Aniśko z fundacji DKMS poszukującej dawców komórek macierzystych szpiku. – Zostanie potencjalnym dawcą to bardzo poważna decyzja, którą podejmujemy na całe życie. Rejestracja zajmuje chwilę, ale za rok, dwa, pięć czy dziesięć lat, dawca może otrzymać telefon z informacją, że jest pacjent, któremu, być może, można uratować życie. Zarejestrowaliśmy i przebadaliśmy ponad 1 mln 250 tys. potencjalnych dawców. Ponad 4.800 osób z naszej bazy oddało swoje komórki macierzyste, ratując życie pacjentom zarówno w Polsce, jak i na świecie. Im więcej osób się zarejestruje, tym większa szansa, że dawca się znajdzie: dla pani Marty czy innej chorej osoby. Każda osoba się liczy.
 
Ogromna prośba
Inicjatorami tej ważnej akcji są rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr 1, którzy wspierają w ten sposób jedną z mam, zmagającą się z chorobą i czekającą na swojego dawcę niespokrewnionego. To 38-letnia Marta: „Mam kochającego męża i dwójkę wspaniałych dzieci: 7-letniego Alanka i 8-letnią Madzię. Zawodowo realizuję się jako księgowa, praca jest moją pasją. Do tej pory wolny czas spędzałam z moją rodziną – jeżdżąc na rowerze, czytając wspólnie książki.
Wszystko zaczęło się w lutym bieżącego roku. Zwykłe przeziębienie, wizyta u lekarza, antybiotyk. Nic nie wskazywało na to, co wydarzy się później. Niestety, po kilku dniach trafiłam do szpitala, gdzie zdiagnozowano ostrą białaczkę szpikową. Mój świat się zawalił.
Na chwilę obecną jestem po drugiej chemioterapii. By żyć i móc powrócić do pełni sił, potrzebuję przeszczepienia szpiku lub komórek macierzystych od Dawcy niespokrewnionego.
Na dzień dzisiejszy najważniejszy cel i marzenie to wygrać z chorobą i cieszyć się każdą chwilą, patrzeć, jak dorastają moje dzieci, jak mój syn zdobywa kolejne medale, grając w piłkę nożną, jak moja córka biega, opala się, chodzi na zakupy.
Dlatego zwracam się z ogromną prośbą – zarejestruj się jako potencjalny Dawca szpiku. Być może to właśnie Ty podarujesz szansę na powrót do normalnego życia dla mnie i innych chorujących na nowotwory krwi.
- Chciałabym podziękować za ogrom pracy włożonej w organizację tej akcji – podczas poniedziałkowej, 21 maja, konferencji prasowej w urzędzie miejskim podkreśliła Beata, siostra Marty. – Moja siostra jest bardzo, bardzo wdzięczna. Teraz jest w domu, ale niebawem wraca do szpitala na kolejną chemię. I będzie oczekiwała na swojego dawcę. Może znajdzie się osoba, która zgodzi się oddać komórki macierzyste.
 
To nic strasznego
DKMS obala mity związane z oddawaniem szpiku kostnego: „Zostanie dawcą szpiku, to jedynie bycie dawcą, które nie wiąże się z oddaniem czegoś kosztem nas samych. Istnieją dwie metody pobrania – stosowana w około 80% pobrań zarówno w Polsce, jak i na świecie to pobranie komórek macierzystych z krwi obwodowej, druga to pobranie szpiku z talerza kości biodrowej.”
- To nic strasznego – przekonuje Agata, która niedawno oddała swój szpik. W bazie DKMS najpierw zarejestrowała się jej mama, ona musiała czekać, bo nie miała jeszcze 18 lat. Po 2 latach okazało się, że ktoś czeka właśnie na jej komórki macierzyste. – Byłam w szoku – przyznała na poniedziałkowej konferencji prasowej. – Rejestrując się, chyba nie spodziewamy się, że rzeczywiście będzie można komuś pomóc.
Agata przeszła szereg badań, czekała na poprawę stanu zdrowia swojego biorcy. Minęło kolejne pół roku, gdy w końcu oddanie szpiku było możliwe. Z ustaleniem terminu nie było jednak łatwo – Agata zdawała akurat maturę.
- Bardzo fajne jest to, że można mieć przy sobie bliską osobę. Ja pojechałam z chłopakiem – opowiada. – Afereza trwała 4 godziny. Można jeść, pić, oglądać telewizję, słuchać muzyki. To nic strasznego. Czułam się dobrze. Trochę bolała mnie głowa, mięśnie i kości, ale to po kilku dniach ustąpiło.
Jeszcze za wcześnie, by Agata mogła poznać swojego biorcę. Wie natomiast, że opuścił już szpital i wrócił do normalnego życia.
Fotobudka star - poziom
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku

Najczęściej komentowane

Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku
manhattan