Krajową zbudowali, gminną zniszczyli

Wydarzenia

Krajową zbudowali, gminną zniszczyli

13.12.2016
autor: Sylwia Bardyszewska
Ulicę Matejki wciąż lepiej omijać szerokim łukiem. Pozapadane studzienki, ogromne wyrwy i… części podwozia zniszczonych aut. Drogę miał naprawić wykonawca ul. Kościuszki, ale – delikatnie mówiąc – ociąga się.
Odcinek ul. Matejki między skrzyżowaniami z ul. Białostocką i Dworcową nie należał do wzorcowych, ale to, co w ciągu ostatnich miesięcy zrobiły z nim tiry, woła o pomstę do nieba. Gmina zgodziła się na wyznaczenie tamtędy objazdów w czasie przebudowy krajowej ul. Kościuszki, wcześniej szczegółowo opisując stan drogi gminnej i uzyskując zapewnienie, że po zakończeniu prac na drodze krajowej zostanie naprawiona. Niestety, wykonawca ul. Kościuszki łamie zawartą z gminą umowę. Podpisał protokół sporządzony na kompletnie zniszczonej drodze, ale jej nie naprawia. 
Przejazd ul. Matejki w ostatnich tygodniach wiąże się ze sporym ryzykiem. Niejeden kierowca go pożałował, zostawiając na ulicy urwaną z podwozia część. Od pachołków, które mają chronić przed wjechaniem w dziurę lub zapadniętą studzienkę, zrobiło się gęsto.
Niestety, dopominanie się przez gminę naprawy jezdni nie przynosi oczekiwanego rezultatu. W sobotę wykonawca drogi krajowej załatał największą wyrwę na zakręcie. – Traktujemy to tylko jako pracę interwencyjną – mówi naczelnik wydziału gospodarki komunalnej Michał Szewczyk.
Co prawda w sobotę deszczowa pogoda pracom drogowym nie sprzyjała, ale w poniedziałek nic nie stało na przeszkodzie, by je kontynuować. Gmina nie wyklucza, że sama będzie musiała drogę poprawić, kosztami obciążając niesłownego wykonawcę. Jednak z dnia na dzień nie da się tego wykonać. Potrzeba czasu, choćby na rozstrzygnięcie postępowania ofertowego.
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Zitcom
Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku
Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku