Koniec wieńczy dzieło (foto)

Wydarzenia

Koniec wieńczy dzieło (foto)

19.06.2019
autor: Sylwia Bardyszewska
– tymi słowami zakończenie roku rozpoczęła, po raz ostatni, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Rybienku Leśnym Alina Oleksiak. Po 18 latach dyrektorowania, postanowiła odejść na emeryturę, wzruszająco żegnana przez nauczycieli, uczniów i absolwentów szkoły.
 
Alina Oleksiak jako pedagog przepracowała 30 lat, w tym 18 na stanowisku dyrektora, najpierw Gimnazjum nr 3, potem Zespołu Szkół i w końcu Szkoły Podstawowej nr 3. Jako pierwsi, podczas gminnej uroczystości zakończenia roku szkolnego, 18 czerwca, pożegnali ją burmistrz oraz dyrektorzy wyszkowskich placówek oświatowych. - Zawsze uśmiechnięta, pełna energii, gotowa na nowe wyzwania. Zarażała optymizmem, otwartością, miłością do dzieci i młodzieży. Miło, kiedy w czasie pracy zawodowej spotyka się tak optymistycznych, inspirujących ludzi - podkreślił Grzegorz Nowosielski.
- Wielki to dla mnie zaszczyt, że kropelkę siebie zostawiam w wyszkowskiej oświacie - dziękowała Alina Oleksiak.
 
Ja już mam wakacje!
To był tylko wstęp, bo prawdziwie wzruszające pożegnanie zgotowali odchodzącej dyrektor nauczyciele, uczniowie, rodzice i absolwenci podczas szkolnego zakończenia roku, w środę 19 czerwca. Uroczystość rozpoczął polonez odchodzących absolwentów gimnazjum. W pierwszej parze dumnie kroczyli Alina Oleksiak i jej następca na stanowisku dyrektora szkoły Paweł Deluga.
To przełomowy moment dla szkoły nie tylko ze względu na zmianę dyrektora, ale też zakończenie pracy gimnazjum. - Kończy się reforma z 1999 r. Ostatni rok gimnazjum opuszcza mury tej szkoły i jednocześnie wkracza nowa reforma. Zostawiacie cząstkę siebie w murach tej szkoły, będziecie chcieli wracać, bo my będziemy na was czekać - Alina Oleksiak zwróciła się do absolwentów. Do pozostających uczniów z kolei powiedziała: - Wracajcie zdrowi, uśmiechnięci, twórzcie historię tej szkoły. A historię mamy piękną. 
Po wręczeniu tradycyjnych wyróżnień dla najlepszych uczniów, sportowców i laureatów konkursów, pani dyrektor z właściwą sobie energią zakrzyknęła: - Ja już mam wakacje!
 
Mamusia Alusia
Pożegnanie do radosnych jednak nie należało. - 19 czerwca 2019 r. zapisze się w historii naszej szkoły jako dzień pożegnania wyjątkowego człowieka, koleżanki, przyjaciela, naszego dyrektora - w imieniu grona pedagogicznego głos zabrała wicedyrektor Iwona Osowiecka. - Kochana Alu, życzymy ci dni zwykłych cudów, gorącej filiżanki kawy, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, nieznajomego, który poda rękę, kiedy się potkniesz, małych spraw, które cię ucieszą. Dni pełnych szczęścia, spokoju i spełnienia. Poczucia, że jesteś kimś wyjątkowym i niebanalnym i że tylko tobie mogą przydarzyć się tak dobre, codzienne cuda. Dziękujemy za lata wspólnej pracy, otwarte serce, bezinteresowność, uśmiech, wyjątkowy klimat, dzięki któremu praca była dla nas drugim domem. Będziemy zawsze pamiętać, że niepowtarzalny talent pedagogiczny i najlepsze lata swojego życia oddałaś uczniom i nauczycielom. 
Za opiekę i troskę, dbanie o bezpieczeństwo i starania, by szkoła była drugim domem podziękowali uczniowie, dołączając piosenkę ulubionego zespołu pani dyrektor - Metalliki, „Nothing else matters”. Za stworzenie w szkole niepowtarzalnej atmosfery podziękowali również, w imieniu rodziców, Ewa Panas i Piotr Michalik.
Alina Oleksiak trzymała się… do czasu, gdy zobaczyła absolwentów z lat poprzednich. Nie potrafiła ukryć łez, gdy Maciej Kopytowski zwrócił się do niej: - Alusiu kochana. W takich momentach trudno nie otrzeć się o banał albo nie być trochę sztucznym, ale będziemy mówić prosto z serca. Proszę nie płakać, nie będę długo mówił. My chcieliśmy jednym, prostym, ale treściwym słowem: dziękujemy! Dziękujemy za to, że za każdym razem, kiedy mijamy tę szkołę, to z dużym sentymentem. Dziękujemy, że przez tyle lat to był dla nas dom. A jak w każdym domu, potrzebna jest mamusia i tatuś, a pani obie te role spełniała. Jak trzeba było, to była kochana mamusia Alusia, ale z drugiej strony szabelka zawsze wisiała. Dziękujemy, że ta szkoła była dla nas prawdziwym krajem lat dziecinnych. Życzymy szczęścia, zdrowia, miłości, bo… nothing else matters.
Po gorących uściskach przyszedł też czas na pogrożenie palcem: - Właśnie się dowiedziałam, że Maciek przełożył egzamin, żeby tu być. Maciek, czy ty naprawdę chcesz, żebym płakała?
Uroczystość była jednym z niewielu momentów, kiedy Alina Oleksiak przyznała, że brakuje jej słów: - Nie spodziewałam się. To moja zwykła praca, okraszona pasją, bo szkoła, uczniowie to moja pasja. Uwielbiam dzieci, kocham ludzi. A to, że burmistrz jeszcze zechciał mi za to płacić...
Serdecznie podziękowała nauczycielom, uczniom, rodzicom, samorządowcom i najbliższym współpracownikom: - Ja was wszystkich po prostu kocham! Dziękuję!
- Pani Alu, na początku powiedziała pani, że koniec wieńczy dzieło. To wielkie dzieło - podkreśliła zastępczyni burmistrza Aneta Kowalewska. - Nie ma nic piękniejszego niż odchodzić z taką miłością, szacunkiem i pozostawiając taki kapitał.
Office Expert
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość

Najczęściej komentowane

Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku
Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku