Historyczna chwila w dziejach Wyszkowa (foto)

Wydarzenia

Historyczna chwila w dziejach Wyszkowa (foto)

11.09.2019
autor: Elżbieta Szczuka
W poniedziałek 9 września członkowie Związku Piłsudczyków RP Okręg Nadbużański w Wyszkowie i ich goście symbolicznie odsłonili tablicę z nazwą mostu na Bugu w ciągu drogi nr 62: „1 Dywizji Piechoty Legionów Józefa Piłsudskiego”.
 
28 grudnia 2018 r. radni miejscy, na wniosek Związku Piłsudczyków RP, jednomyślnie podjęli uchwałę w sprawie nadania nazwy 1 Dywizji Piechoty Legionów Józefa Piłsudskiego dla mostu położonego w Wyszkowie, na rzece Bug, w ciągu drogi krajowej nr 62. Tablica z nazwą mostu została postawiona na początku lata.
Poniedziałkowa uroczystość rozpoczęła się Mszą św. w sanktuarium św. Idziego, której przewodniczył ks. kan. Paweł Stachecki, kapelan wyszkowskich piłsudczyków. Modlono się za tych, którzy oddali życie w 1939 r., żeby Polska była wolna, a w szczególności za poległych we wrześniu 1939 r. żołnierzy Grupy Operacyjnej „Wyszków” i mieszkańców Wyszkowa, którzy zginęli w czasie napaści hitlerowskiej.
Poczty sztandarowe wystawili: Związek Piłsudczyków, Obwód AK „Rajski Ptak” (sztandar nieśli uczniowie SP5), I Liceum Ogólnokształcące im. C. K. Norwida, Zespół Szkół nr 3 im. Jana Kochanowskiego, Szkoła Podstawowe nr 1 im. Adama Mickiewicz i SP nr 2 im. Władysława Broniewskiego.
- Wyszków zlokalizowany na zbiegu ważnych szlaków komunikacyjnych stał się w pierwszym tygodniu wojny ofiarą barbarzyństwa, a jego okolice w dniach od 8 do 10 września były widownią walk z udziałem Grupy Operacyjnej „Wyszków”, które zaznaczyły się chlubnie w historii polskiego oręża. To tło historyczne, które mówi nam o wydarzeniu sprzed osiemdziesięciu lat, za które chcemy dzisiaj pomodlić się, Bogu podziękować za tych, którzy oddali życie, abyśmy my mogli żyć w wolnej Polsce. Dlatego gromadzimy się dzisiaj na tej uroczystości - zaznaczył ks. Stachecki. 
- W 80. rocznicę przybycia do Wyszkowa Grupy Operacyjnej „Wyszków” nadaniem imienia mostowi na Bugu chcemy oddać należny, szacunek i cześć, a nam, obecnym na tej uroczystości, pozostanie przesłanie napisane ich krwią. Polska poradzi sobie bez partii, bez ministrów, bez generałów, jeśli duch będzie w narodzie, jeśli moralność będzie mocna, jeśli uczciwość stanie u podstaw - mówił w homilii. - Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński mówił, że jeśli ktoś chce głosić kłamstwo, potrzeba całego systemu. Trzeba zanotować, co się skłamało, bo potem się zapomni. Żeby głosić prawdę, wystarczy tylko jeden człowiek, on zawsze wie, co mówił. Dzisiaj jesteśmy świadkami czegoś niezwykłego, ludzi trzeba dzisiaj bronić przed kłamstwem, przypominać wartości prawdy. Przy naporze nowych ideologii trzeba zdrowego, chłopskiego rozumu, spojrzenia na świat, bo ideologia nazistowska zrodziła się przeciwko Bogu. Ta potęga upadła, bo była zbudowana na kłamstwie, nienawiści do Boga i drugiego człowieka. Tak samo marksizm.
- Próbujmy w pokorze serca zachować wierność podstawowym ideałom, z których na tej ziemi wyrośliśmy i wielu naszych przodków oddało życie – zakończył.
Po nabożeństwie nauczyciel historii i jednocześnie piłsudczyk Ireneusz Elward wygłosił krótką prelekcję, poświęconą mieszkańcom Wyszkowa i okolic w 80. rocznicę tragicznych wydarzeń Września. - Wyszkowa broniła 1. Dywizja Piechoty Legionów Józefa Piłsudskiego. Niemcy tę dywizję nazwali „żelazną dywizją”. U Niemca, żeby aż tak docenił bohaterstwo tej niższej według nich nacji, musiały być zacięte i bardzo ciężkie boje. Grupa Operacyjna „Wyszków” powstała po to, aby chronić północne Mazowsze, w składzie GO „Wyszków” była 1 Dywizja Piechoty.
Przypomniał, że Wyszków był bombardowany od 4 września, ale ani jedna bomba nie trafiła w most drogowy ani w kolejowy, bomby spadały obok. Niemcy, kiedy nie bombardowali, to z samolotów strzelali do cywilów. Dlaczego? - Aby uniemożliwić wojsku polskiemu ruchy, przemieszczanie się, taktyczne, normalne przemieszczanie się. Niemcy specjalnie to robili. 7 września Wyszków płonął, płomienie były tak olbrzymie, że nie dało się między nimi przejść, leżały ciała zabitych zwierząt, ciała pomordowanych ludzi, wszyscy się kłębili, wszyscy się bali. Sytuacja uspokaja się, kiedy do Wyszkowa przybywa generał Grupy Operacyjnej Wincenty Kowalski. Bierze wszystko we własne ręce, dostaje rozkaz, aby wycofać się za Bug. I tak 8 września wojsko polskie wycofuje się za Bug, ale to nie oznacza, że opuszcza ten teren, ono się broni zza Buga. Niemcy usiłują dokonać przejścia przez rzekę, w niektórych miejscach można było przejść przez rzekę nie podtapiając się. 1 Dywizja Piechoty odpiera wiele ataków, m.in. pod Brańszczykiem Niemcy przechodzą i tam Dywizja Piechoty odbija przyczółek niemiecki. Może byśmy się i dłużej bronili, ale następny rozkaz każe tym walecznym żołnierzom odstąpienie i udanie się w kierunku Kałuszyna. W nocy z 9 na 10 września wojsko polskie odchodzi. II wojna światowa to także kolejny rozbiór Polski, kolejny raz komuś przeszkadzaliśmy. Mam nadzieję, że teraz nikomu nie przeszkadzamy, a jak będziemy przeszkadzali, to będziemy na tyle silni, że dwa razy się zastanowi, zanim wejdzie z buciorami w nasze granice.
Z kościoła poczty sztandarowe i uczestnicy przeszli na most drogowy. Tu głos zabrał gen. piłsudczyków Konrad Wróbel.
- Nadanie imienia mostowi jest historyczne, jedno z najbardziej historycznych w dziejach Wyszkowa - uznał.
Podziękował radnym za nadanie tej nazwy: - Dziękujemy państwu, przeszliście do historii. Nie tylko naszego miasta, ale Polski, a z pewnością i Europy.
Wśród odsłaniających tablicę była przewodnicząca rady miejskiej Elżbieta Piórkowska i wójt Gminy Brańszczyk Wiesław Przybylski.
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Zitcom
Zitcom