Gdzie i jak uhonorować "Jaskółkę"? (foto)

Wydarzenia

Gdzie i jak uhonorować "Jaskółkę"? (foto)

22.06.2018
autor: Sylwia Bardyszewska
Zamordowany przez hitlerowców Stanisław Wróbel „Jaskółka” jest patronem jednego z wyszkowskich rond. Lokalnego bohatera będzie upamiętniał także mural na Szkole Podstawowej nr 5. O innych formach uczczenia „Jaskółki” rozmawiano w środę 20 czerwca podczas spotkania w urzędzie miejskim. Jedną z propozycji jest szlak jego śladami.
 
- Podejmujemy inicjatywę upamiętnienia niezwykłego bohatera.  Pomnik na cmentarzu jest skromny, mało widoczny. Niewielu ludzi wie, gdzie się znajduje i zna piękną historię tego człowieka – o inicjatywie krótko powiedział inicjator spotkania radny miejski Sławomir Wróbel. - Temat odżył przy okazji budowy pomnika Stanisława Wolskiego i nadania ronda im. Stanisława Wróbla.
Od niedawna „Jaskółka” ma swoje rondo na skrzyżowaniu ulic Dworcowej i Świętojańskiej (przy zespołach szkół). Na ścianie frontowej Szkoły Podstawowej nr 5 im. Żołnierzy Armii Krajowej jeszcze w tym roku ma powstać upamiętniający bohatera mural. - Dyrektor zobowiązał się do realizacji, gmina jest gotowa na sfinansowanie go – zapowiedział burmistrz Grzegorz Nowosielski.
Jakie jeszcze upamiętnienie wchodzi w rachubę? - Najpierw zastanówmy się gdzie, a potem jak? – zaproponował regionalista Piotr Płochocki.
Propozycji jest kilka, m.in. kamień z tablicą nad Bugiem, przy moście kolejowym, gdzie Stanisław Wróbel został pojmany przez hitlerowców. Są jednak wątpliwości, czy tablica na zarośniętym terenie przy moście jest godnym miejscem. Wśród możliwych lokalizacji wymienia się także skwerek przy skrzyżowaniu ulic Pułtuskiej i Sowińskiego, w pobliżu pomnika Gloria Victis. To miejsce dość eksponowane, poświęcone już ofiarom II wojny światowej.
Wysuwane są również inne propozycje: miejsce urodzin „Jaskółki” przy ul. Leśnej, katowania go w budynku żandarmerii przy ul. Zakolejowej oraz budynek drukarni, która mieściła się w Rybienku Leśnym. Zwolennikiem uczczenia bohatera w Rybienku Leśnym jest m.in. Piotr Płochocki. - Tym bardziej, że w Rybienku nie ma rzeczy, które by zmuszały, żeby tam iść. A to piękne, urokliwe miejsce – argumentował. W tej chwili jednak to tereny prywatne: zarówno przy ul. Leśnej, Zakolejowej jak i w Rybienku.
Do PKP natomiast należy teren stacji kolejowej w Rybienku Leśnym, gdzie feralnego poranka Stanisław Wróbel wsiadł do pociągu. Dowodził ubezpieczeniem drukarni w nocy z 27 na 28 maja 1943 r. Rankiem najnowsze numery gazety rozdano kolporterkom, jedną z nich była Janina Siekówna. Łączniczka wsiadła do pociągu relacji Warszawa – Wyszków, tym samym pociągiem wracał do domu „Jaskółka”. Daleko nie ujechali – na moście pociąg został zatrzymany przez żandarmów.
Piotr Płochocki zaproponował wytyczenie szlaku śladami „Jaskółki”. W wymienionych miejscach mogłyby pojawić się tablice, np. wmurowane w chodniki. Byłaby to ciekawa forma poznawania historii bohatera. - Jestem przeciwnikiem kamieni, które nic nie znaczą – dodał. – To byłyby pomnik rozłożony na kilka akcentów.
- Jest też Fidest, gdzie ludzie z pociągu zostali zamordowani – przypomniał piłsudczyk Konrad Wróbel.
- Problem jest w społeczeństwie, które nie zna historii „Jaskółki” – zauważył Sławomir Wróbel.
- Choćby „Jaskółka” umierał trzy razy, to ludzi to nie zainteresuje. To jest dla ludzi, którzy mają pewną wrażliwość i interesują się historią. Nie ma co się nastawiać, że jesteśmy jakimiś popularyzatorami – dodał Piotr Płochocki.
To dopiero początek dyskusji, do której wciąż można się włączyć, zgłosić własne propozycje. Następne spotkanie planowane jest na środę 11 lipca, na godz. 17 w urzędzie miejskim. 
Escobar
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość