Gmina musi nadążyć za rozwojem sołectw

Wybory 2018

Gmina musi nadążyć za rozwojem sołectw

18.09.2018
autor: Sylwia Bardyszewska, fot. Masz Wybór
Chcemy być tymi, którzy równo traktują mieszkańców miasta i ościennych miejscowości. Żeby w kwestii inwestycji równo traktować wszystkie sołectwa, nie tylko te, gdzie sołtysi czy radni są po stronie burmistrza – na sobotniej konferencji prasowej mówił Dariusz Andrzejewski, kandydat na burmistrza komitetu Masz Wybór.
Konferencję Masz Wybór zorganizował przy ul. Leśnej, gdzie kończy się Wyszków, a zaczynają Leszczydoły. – Spotykamy się na pograniczu obszaru miejskiego i wiejskiego. To droga, która łączy kilka wiosek, Leszczydoły Stary, Pustki, Podwielątki, Łosinno – zauważyła Monika Bieżuńska, sołtys Leszczydołu Starego.
Wśród głównych problemów mieszkańców wiosek wymieniła brak chodników, ścieżek rowerowych i dróg: - To wielka gorączka mieszkańców, szczególnie w okresie jesienno-zimowym i zimowo-wiosennym, kiedy nie mogą dojechać do swoich posesji. Gorzej, kiedy nie może dojechać karetka, a już takie sytuacje były. 
- Specjalnie wybrałam to miejsce, żeby pokazać obietnice pana burmistrza – mówiła. – Słyszałam je 8 lat temu, i 4 lata temu, kiedy kandydował na stanowisko burmistrza. Kiedy słyszę, jak pan burmistrz mówi, że jest słowny i spełnia obietnice, to po prostu nie zgadzam się z tym. Tu mamy chodnik niedokończony już od kilku lat. Słyszę teraz, że zostanie zrobiona ścieżka rowerowa na ul. Pułtuskiej w stronę Olszanki. Bardzo się cieszymy. Chodzi mi głównie o dzieci, które przemieszczają się do szkół. Mieliśmy tu poważny wypadek. Jest niebezpiecznie, a dzieci są mniej uważne. Są też osoby starsze.
Mieszkańcy Leszczydołu Starego cieszą się z chodnika, ale powstawał przez kilka lat. – Nie może być tak, że w jednych miejscowościach robi się to w jednym roku, a w innych przez 5 czy 6 lat – podkreśliła Monika Bieżuńska. – Jest to przykład nieprzemyślanych strategii, jeśli chodzi o inwestycje. Wioski są w tych inwestycjach pomijane. Na wsiach też się robi, ale inwestycji jest dużo, dużo mniej niż w mieście. Nie chcemy nikomu dopiec, tylko pokazać, jak to wygląda. Nie ma równego traktowania. Słyszę, że nie mamy swojego przedstawiciela w radzie, nie ma kto nas wspierać i inwestycje nie są realizowane. I to mnie najbardziej boli. Inwestycje powinny być realizowane według potrzeb ludzi, po kolei. Słyszę, że nie mamy pieniędzy, a w ostatniej chwili znajduje się 200 tys. zł, czy dokłada się pół miliona do pl. Miejskiego czy parkingu Parkuj i Jedź. Ten parking jest niedaleko nas. Podobno zrobiony jest dla mieszkańców wiosek, żebyśmy mogli zostawiać samochody i korzystać z komunikacji miejskiej. Ja np. z tego parkingu nie skorzystam i słyszę takie głosy od mieszkańców okolicznych wiosek. Każdy woli sam podjechać tam, gdzie chce. Ten parking wg mnie nie jest zrobiony z myślą o mieszkańcach wiosek. Te pieniądze można było zainwestować w drogi, chodniki czy ścieżki rowerowe na wsiach.
- W powiecie wyszkowskim jest dużo mniejszych gmin wiejskich, które od dawna mają bardziej rozwiniętą infrastrukturę, niż u nas – w sołectwie bardzo blisko miasta – potwierdziła jedna z mieszkanek.
Grzegorz Gajewski z Rybienka Nowego wskazał, że podobna sytuacja jest na os. Bajkowym: - Wielokrotnie składaliśmy wnioski o budowę dróg, zbierając podpisy. Były odrzucane, a w ostatnim roku jest inwestycja na ul. Świętego Mikołaja, Dobrej Wróżki i kolejnych, ale w budżecie przeznaczono na to tylko pół miliona złotych. Chyba nastąpiła jakaś pomyłka, która, mimo interwencji, nie została poprawiona.
- Chcemy też podnieść kwestię „zwijania” obszarów wiejskich – podkreślił Grzegorz Gajewski. – Widzimy to na przykładzie naszej koleżanki Pauliny Stosio-Denis, która walczyła o utrzymanie punktu bibliotecznego w Lucynowie. Chcemy ożywienia życia publicznego na terenach wiejskich z wykorzystaniem szkół, jednostek straży. Przy pomocy specjalistów z WOSiR chcemy stworzyć programy aktywności dla młodzieży, żeby wraz z nauczycielami wychowania fizycznego przygotowali program atrakcyjny dla młodych ludzi. Podobnie w dziedzinie kultury: chcemy zaangażować animatorów na terenach wiejskich. Szkoły są wykorzystywane do połowy dnia. 
- Chcemy, żeby szkoły na terenach wiejskich stały się centrami społecznymi, żeby był tam ogólnodostępny Internet, żeby czas mogli spędzać nie tylko dzieci, ale i rodzice. Gmina musi nadążyć za rozwojem sołectw – dodał Dariusz Andrzejewski.
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku
Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku
Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku
manhattan