ZABRODZIE: Buraczkowy piknik (foto)

Powiat

ZABRODZIE: Buraczkowy piknik (foto)

12.10.2020
autor: Elżbieta Szczuka
Pogoda i atrakcyjny program sprawiły, że przy zabytkowym młynie w Niegowie na pikniku „Pożegnanie lata w kolorze buraczkowym” zgromadziło w niedzielę 4 października mnóstwo osób. Na leczenie mieszkanki gminy Agnieszki Paź zebrano ponad 8 tys. zł.
 
To był szósty, organizowany przez Bractwo Zabrodzkie w niegowskim młynie, piknik na pożegnanie lata. Wyróżnikiem każdego są wybrane owoce lub warzywa, w tym roku – buraki.
W młynie wyeksponowano prace plastyczne z burakiem w roli głównej, wykonane przez przedszkolaków z „Zaczarowanego Ołówka”. Była także wystawa o Stefanie kardynale Wyszyńskim. Na placu odbywały się różne warsztaty: piekarskie (prowadzący Jan Getka i Arkadiusz Redlicki), plastyczne dla dzieci, wykonywania lampek elektrycznych przez seniorów. 
Smakołykami własnej produkcji częstowały panie z Kół Gospodyń Wiejskich Gajowianki i Zabrodzie oraz wolontariusze ze szkoły w Zabrodziu. Zainteresowaniem, szczególnie wśród dzieci i mężczyzn, cieszył się czołg zwiadowczy TKS (jego seryjna produkcja ruszyła w 1934 r.).

Sowy to ciekawe ptaki

W programie pikniku znalazło się też spotkanie z Marcinem Wiśniewskim z Nadbużańskiej Akademii Młodego Przyrodnika, który zajmująco opowiadał o sowach i zaprezentował sowę płomykówkę. 
- Sowy są ciekawą grupą ptaków – mówił przyrodnik – bo różnią się wieloma cechami od pozostałych grup. Potrafią obracać głowę w każdą stronę o 270 stopni. Mają pióra czuciowe u nasady dzioba – ponieważ są dalekowidzami, więc jak chcą wyczuć lub zauważyć łów, robią to za pomocą piór czuciowych. Lotki sów zakończone są haczykami, które podczas lotu, kiedy sowa macha skrzydłami, rozcinają delikatnie powietrze – dzięki temu mają cichy, bezszelestny lot, którego nie słyszą ich ofiary. Żyjące w Polsce sowy nie budują własnego gniazda, zajmują gotowe po innych ptakach albo, jak sowa płomykówka, zakładają gniazda w budynkach. A sowa błotna zakłada gniazda prosto na ziemi, w wygrzebanym dołku. 
- W naszym kraju żyje 10 gatunków sów – kontynuował opowieść. – Z nich tylko dwa gatunki, płomykówka i puszczyk, mają czarne oczy – to sowy typowo nocne. Drugą grupą są sowy z pomarańczowymi oczami, są one aktywne głównie po zmierzchu (po 2-3 godziny przed wschodem i po zachodzie słońca). Sowy z żółtymi oczami to najczęściej sowy dzienne, polują i są aktywne w środku dnia, np. sowa błotna. 
Po wykładzie ornitolog zaprosił dzieci na warsztaty plastyczne – malowanie na dyni.  

Pomagają Agnieszce

Cennym elementem pikniku była charytatywna sprzedaż garażowa „Pomagamy Agnieszce”, Agnieszce Paź, mieszkance Lipin, która w połowie lipca zasłabła w drodze do pracy, straciła przytomność, przeszła zawał serca, zapadła w śpiączkę. Koszty leczenia i wybudzenia są wysokie, przekraczają możliwości rodziny. A zapowiada się, że leczenie będzie długotrwałe. Chwilowo pani Agnieszka jest w domu, jej stan minimalnie się poprawił; została zgłoszona do placówki rehabilitacyjnej. 
Podczas pikniku z wyprzedaży garażowej i ze zbiórki do puszek, którą m.in. prowadziło 27 wolontariuszy ze szkoły w Zabrodziu, puszki stały też na stoiskach, zebrano ponad 8 tys. zł. Niedzielny piknik odwiedził mężczyzna, rok temu będący w podobnej sytuacji jak pani Agnieszka, który prawie całkowicie odzyskał zdrowie. To dało wszystkim dużą nadzieję. 
Ok. godz. 15 imprezę na kilkanaście minut przerwały, ale nie zakończyły, gwałtowana burza i ulewa. Po ustaniu opadów ćwiczenia z gimnastyki korekcyjnej przeprowadził Andrzej Grajczyk. 
Dobra zabawa przy ognisku i smacznym jedzeniu trwała do późnych godzin popołudniowych.
MajsterPlus728x240
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość