SOMIANKA: Emocje, miłość, akcja sensacyjna, wątki kryminalne, thriller w jednym (foto)

Powiat

SOMIANKA: Emocje, miłość, akcja sensacyjna, wątki kryminalne, thriller w jednym (foto)

24.05.2016
autor: Elżbieta Borzymek
Agnieszka Lingas-Łoniewska  ze swoimi czytelniczkami, wśród nich nie zabrakło fanek w klubowych czerwonych koszulkach Sekty Agnes, spotkała się w GOK w Somiance w sobotę 21 maja. Na rynku wydawniczym działa zaledwie od 2009 r., a wydała już 19 swoich książek i pojawiła w trzech antologiach. Jej kolejne powieści stają się bestsellerami. Mówi się, że uprawia literaturę kobiecą, ale ona się z tym nie zgadza. 
Agnieszka Lingas-Łoniewska najpierw mówiła o sobie. Na to, że stała się pisarką, na pewno wpływ miały trzy czynniki: bardzo wcześnie, bo jako czterolatka,  nauczyła się czytać, wychowywała się w  domu pełnym książek i była jedynym dzieckiem w rodzinie. Już jako dziecko poczuła miłość do słowa pianego i literackiego. Zawsze miała wybujałą wyobraźnię. – To in  plus dla pisarza – uznała – niekoniecznie dla dziecka, które kłamie, ma skłonność do konfabulacji. Po jednym takim zdarzeniu, gdy opowiedziała w szkole całkowicie zmyśloną historię o narodzinach miłości dziadków, mama odbyła z córką, wtedy uczennicą IV klasy, poważną rozmowę. Dała jej zeszyt, by to w nim zapisywała swoje wymyślone historie. Do dziś mama jej pierwsze próby literackie przechowuje z pietyzmem. Bo w tych zeszytach uczyła się konstruować fabułę, bohaterów, wprowadzała wątki sensacyjne. Prawdopodobnie dlatego sensacyjne, że już jako dziecko przeczytała całą Agatę Christi. 
Jednak jeszcze nie wtedy Agnieszka Lingas- Łoniewska chciała być pisarką. Najpierw ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim, by uczyć w szkole. |Gdy okazało się, że dla polonistów nie ma pracy, ukończyła studia podyplomowe z PR i rzecznictwa prasowego. Znalazła pracę w korporacji, gdzie zajmowała się marketingiem internetowym. Przyznała, że sporo wątków autobiograficznych znalazło się w jej książce „W szpilkach od Manolo”. Praca w korporacji, w której po 6 latach awansowała na dyrektora departamentu nowoczesnych sprzedaży, zaczęła ją męczyć, choć, jak przyznała, zapewniała satysfakcję finansową. – Ale zawsze byłam wolnym duchem – wyjaśniła swoją decyzję odejścia z korporacji. Już wcześnie, aby odreagować stres, zaczęła pisać. Najpierw do szuflady, potem za namową najbliższych przyjaciół, zaczęła swoje teksty wrzucać do Internetu. Publikowała je codziennie, jak niegdyś drukowano powieści w odcinkach. Przyniosło to duży oddźwięk.
Znowu, namówiona przez koleżanki, zdecydował się swoje próby pisarskie wydać na papierze. 
Zadebiutowała w 2009 r. powieścią „Bez przebaczenia”.  Potem ukazały się pierwsze tomy trylogii o braciach Borowskich, a właściwie już kwadrologii, bo właśnie w druku jest czwarty tom tej serii, zatytułowany „Nowe pokolenie”.
- Lubię pisać trylogie – przyznała autorka. Napisała już trzy.
Ma ciągotki do dramatycznych zwrotów akcji. – Uprawiam płodozmian – wyjawiła. – Po czymś mrocznym, piszę coś lekkiego. Zazwyczaj ma rozpoczętych kilka książek, wraca do którejś z nich, gdy poczuje, że właśnie nadszedł „ten moment”.
 
Plany pisarskie
Kończy właśnie komedię pomyłek „Hamburger w płatkach róż” (bohaterka ma wiele cech wspólnych z autorką; wydaje 20. książkę, wszystkie dotychczasowe były bestsellerami, wydaje je pod pseudonimem, a wydawca chce, by się ujawniła,  podobnie jest z jej najsurowszym krytykiem, który też pisze... pod pseudonimem).
- Mam nadzieje, że będziecie się bawić, bo ja się śmieję pisząc – zawróciła się do uczestniczek spotkania. – Ale nie zawsze tak bywa. Bywa, że wy płaczecie, a ja się śmieję. 
Pisze też romans (ma problem z tytułem, roboczy to „Kameleon”),  który być może ukaże się na walentynki. Z kolegą pracuje nad utworem o seryjnym zabójcy.
10 czerwca będzie mieć swoją premierę jej najnowsza powieść „Piętno Midasa”. – Kosztowała mnie bardzo wiele zdrowia psychicznego – przyznała autorka. Problem bowiem stanowi dla niej stworzenie postaci dwuznacznej moralnie, gdyż zawsze zależy jej na tym, by czytelnik kibicował bohaterowi jej książki. Zastosowała w tej powieści nowatorski zabieg –  napisała dwa alternatywne zakończenia: z happy endem i tzw. szekspirowskie, wiarygodne, ale bardziej dramatyczne. – Niech czytelnik wybierze zakończenie, które mu bardziej pasuje – 
dodaje. Bohatera powieści obdarzyła imieniem swojego syna, któremu książkę dedykowała. – Mam nadzieję, że ta postać zapadnie w pamięci – nie kryje.
Specjalnie dla czytelników opracowała antologię „Myśli moje swobodne” – są w niej opowiadania i wiersze. – To przekrój mojej 6-letniej pracy literackiej – podsumowuje. Wymienia elementy charakterystyczne dla jej twórczości: emocje, miłość, akcja sensacyjna, wątki kryminalne, thriller. – Wszystko, co można znaleźć w moich książkach – dodaje.
 
Pytania
Czytelniczki nie zawiodły. Miały wiele pytań do swojej ulubionej autorki. Z odpowiedzi na nie wiele się można było dowiedzieć o pisarce. Bardzo lubi spotkania z czytelnikami właśnie w bibliotekach. – To jeden przyjemniejszych aspektów pracy pisarza – uważa. Są „kameralne”, dają „możliwość, żeby lepiej się poznać”, „są bardziej wartościowe”. Ich przeciwieństwem są spotkania na targach, „bardzo męczące” i „bezosobowe”. Jej ulubioną własną książką jest ta, „którą akurat pisze”. Przyznała, że pisane przez nią książki mają różny ciężar gatunkowy i wymagają różnego zaangażowania. Np. „Skazani na ból”  to książka, która ją dużo kosztowała, wymagała przeniknięcia do środowiska skinheadów, a do zajęcia się tym trudnym tematem skłoniły ją osobiste doświadczenia
Okazało się, każda jej książka ma swoją playlistę. – Playlista dla mnie to podstawa - podkreśliła. Jedna  z czytelniczek napisała: „Muzyka wzmacnia odbiór poszczególnych rozdziałów”.
- Sześć lat mojej obecności na rynku wydawniczym nie znaczy, że 19 książek napisałam w tym czasie - wyjaśniła. Do 2009 r., gdy zadebiutowała, miała już napisanych 8 książek do szuflady. Przeważnie wydaje trzy książki rocznie . – Dwie sobie napiszę, jedną wyciągam z zapasów – zdradza.
Czytelniczki  są zafascynowane twórczością Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Nie kryją, że jej książki są wciągające do tego stopnia, że zdarza się im zarwać noc czy zapomnieć o codziennych obowiązkach. - Mąż grozi rozowodem – żartuje jedna z nich. 
Pisarka też uwielbia czytanie, pisze rano i nocą, gdy domownicy śpią, a potem jeszcze czyta. 
Prowadzi też portal literacki promujący polskie książki i bloga.
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
ZABRODZIE: Sportowe rozgrywki w Kicinach

ZABRODZIE: Sportowe rozgrywki w Kicinach

2 września w Kicinach odbędzie się XVI Turniej Piłki Nożnej o Puchar Wójta Gminy Zabrodzie, przeznaczony dla osób dorosłych. W turnieju mogą uczestniczyć drużyny, reprezentacje z miejscowości i osiedli z terenu Gminy Zabrodzie. Niepełnoletni mogą jedynie uzupełniać składy drużyn.
zobacz więcej
DŁUGOSIODŁO: Sołeckie potyczki (foto)

DŁUGOSIODŁO: Sołeckie potyczki (foto)

Zawody strażackie, występy dzieci i młodzieży, podziękowania dla sołtysów i twórców palm wielkanocnych, konkursy sołeckie i zabawa taneczna – to główne atrakcje udanego pikniku „Sołeckie potyczki”, który odbył się 27 maja w Blochach, w Dzień Samorządowca.
zobacz więcej
DŁUGOSIODŁO: Profilaktyczne wakacje

DŁUGOSIODŁO: Profilaktyczne wakacje

Projekt „Profilaktyczne laboratorium” polega na działaniach skierowanych do dzieci i młodzieży gmin Długosiodło i Rząśnik, szczególnie tych zagrożonych uzależnieniem od narkotyków oraz ich rodziców, nauczycieli i wychowawców. Zajęcia będą trwać do 16 września, w gm. Długosiodło w Grądach Szlacheckich.
zobacz więcej
RZĄŚNIK: To wspólne święto wszystkich mieszkańców naszej Ojczyzny (foto)

RZĄŚNIK: To wspólne święto wszystkich mieszkańców naszej Ojczyzny (foto)

11 listopada to data niezmiernie ważna dla każdego Polaka. To dzień odzyskania niepodległości. Po 123 latach rozbiorów, karania za mówienie po polsku, zsyłek na Sybir, germanizacji, walki brata z bratem, Polacy odzyskali swój dom, odzyskali orła białego, odzyskali biało-czerwoną flagę. To także okazja do uczczenia wszystkich, którzy przyczynili się do tego, że dziś żyjemy w niepodległej Polsce. 11 listopada to wspólne święto wszystkich mieszkańców naszej Ojczyzny. To dzień, w którym możemy, jako Polacy, jako mieszkańcy ziemi rząśnickiej, podziękować naszym Walecznym Bohaterom – tak rozpoczął swoje wystąpienie wójt Paweł Kołodziejski podczas uroczystości 11 listopada przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Rząśniku.
zobacz więcej
Odwiedź naszą stronę www Pobierz najnowszą gazetkę promocyjną Odwiedź nas na facebooku
Odwiedź naszą stronę www Pobierz najnowszą gazetkę promocyjną Odwiedź nas na facebooku
Odwiedź naszą stronę www Pobierz najnowszą gazetkę promocyjną Odwiedź nas na facebooku

Sonda

Kto, Twoim zdaniem, wygrał debatę kandydatów na burmistrza?
(Materiały z debaty na naszej stronie www i naszym kanale YT)
22.24% (193 głosów)
29.03% (252 głosów)
7.03% (61 głosów)
7.03% (61 głosów)
34.68% (301 głosów)
manhattan
manhattan