SOMIANKA: Czekamy na to pielgrzymowanie (foto)

Powiat

SOMIANKA: Czekamy na to pielgrzymowanie (foto)

17.08.2018
autor: Marta Wąchała, facebook sanktuarium (opr. red.)
VI Popowska Pielgrzymka Rowerowa na Jasną Górę wyruszyła w niedzielę 5 sierpnia po porannej Mszy św., jej uczestnicy Matce Bożej Częstochowskiej pokłonili się w czwartek 9 sierpnia. 
- Czas pielgrzymowania jest dla nas szczególnym wydarzeniem. Zawierzamy całe nasze życie, rodziny i przyjaciół Matce Bożej. Nasza droga nie zawsze jest prosta. Błądzimy. Dotykają nas różne problemy. Często mamy wątpliwości w słuszność naszych decyzji. Za każdym razem coś nas chce odsunąć od Pani Jasnogórskiej. Ale nie pozostajemy sami. Matka Boża zawsze nad nami czuwa i wyciąga swą pomocną dłoń. Pełni wiary i nadziei zostawiamy wszystko, by spotkać się z Nią. 
W tym roku też musieliśmy być na Jasnej Górze, by podziękować Mateczce za dobro, którym nas obdarza oraz prosić o łaski dla nas potrzebne. Czas pielgrzymowania jest dla nas również ważny ze względu na braci i siostry, którzy towarzyszą nam na szlaku. Jesteśmy bardziej wrażliwi, ufni, pomocni. Pomimo bólu, upału i wiatru, nie poddajemy się. Moc Boża i płaszcz Maryjny nas chronią. Niezwykły to czas. Wtedy jesteśmy prawdziwymi dziećmi. Dziećmi Bożymi. Często nie mamy siły. Ale wiara i otucha innych napędza nas do stawiania czoła przeciwnościom. Wiele już lat przecieramy ten szlak. Wyboisty. Ale miłość Maryi jest silniejsza. Bycie pod Jej ochroną ułatwia nam wiele. Zmieniamy się, dojrzewamy, wyciszamy. Dla jednych jesteśmy podporą, dla innych wzorem. Jednego, my pielgrzymi, mimo upływających lat, mniejszej siły w nogach, nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, że za rok nie pojedziemy! My cały rok czekamy na to nasze pielgrzymowanie. Czekamy jak dzieci na powrót do domu. Do naszej Mamy – dzieli się swoim odczuciami Marta Wąchała. 
O przeżyciach pielgrzymów i trudach takiego pielgrzymowania na bieżąco można było czytać na facebooku. m.in. w zamieszczonym tam wierszu „Co ma pielgrzym w plecaku?”:
Wiozę w plecaku wiatr – który delikatnie głaszcze
moją twarz, przypominając mi dzieciństwo...
Parę butów, na kamienie rzucane przez życie... 
Garść uśmiechu, na ludzką naturę...
Serce duże, nie plastikowe... 
Wiozę w plecaku nadzieję, że wysłuchasz i opatrzysz rany 
Różaniec z uczynków i chleb – do dzielenia... 
Wiozę błękit nieba i cudowną ochłodę deszczu...
Mam też twarze dzieci, uśmiechnięte oczy 
Mam wszystko co potrzebne na DROGĘ... 
Jeszcze Twoje wołanie Matko – będę... pamiętam... ufam
Pielgrzymi przebyli 380 km w 5 dni, jadąc na rowerze w sumie 23 godziny, będąc w drodze 38 godzin. Osiągnęli średnią prędkość 15,6 km/godz.
Codziennie wypijali 100 litrów płynów. Najstarsi pielgrzymi mieli 65 lat, najmłodsza – 18 miesięcy. 
Niespodziewane przypadki: 5 upadków w trasie, wycięte szprychy w 4 rowerach, 
jeden zerwany łańcuch, 6 przebitych dętek, jedna wystrzelona opona, zepsute hamulce w 3 rowerach, luzy w piastach koła, zblokowane tylne koło. Rower zapasowy był używany 3 razy.
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku