BRAŃSZCZYK: Pieniądze są i będą (foto)

Powiat

BRAŃSZCZYK: Pieniądze są i będą (foto)

06.05.2019
autor: Elżbieta Borzymek
#NowaPiątka – bus informacyjny przybył do Brańszczyk 29 kwietnia o godz. 11.15. Wojewoda i wicemarszałek mówili o najnowszych programach PiS, m.in. trzynastce dla emerytów i 500+ na pierwsze dziecko. – To są programy, które trafiają do ogromnej liczby Polaków – zapewnił wojewoda. – Tak są pomyślane, żeby trafiały punktowo, żeby podnosiły poziom życia.
 
Gości powitali wójt Wiesław Przybylski i sekretarz gminy Elżbieta Paziewska. 
Wojewoda Zdzisław Sipiera przedstawił pięć nowych zamierzeń PiS-u: trzynastki dla emerytów i rencistów w wys. 1.100 zł brutto, których wypłata przez ZUS już się rozpoczęła, rozszerzenie 500+ na pierwsze dziecko, przywrócenie połączeń lokalnych, obniżenie PIT-u z 18 do 17%, zwolnienie z podatków osób do 26. roku życia.
- To są programy, które trafiają do ogromnej liczby Polaków. Tak są pomyślane, żeby trafiały punktowo, żeby podnosiły poziom życia, żeby osiągały te rejony, które dla Polaków były strefą wstydu, połaciem ogromnej biedy.
Podkreślił, że strefa ubóstwa się znacznie zmniejsza, m.in. dzięki programowi 500+, co dało nam 3 miejsce w świecie w wychodzeniu ze strefy ubóstwa. – W tak krótkim czasie potrafiliśmy swoimi decyzjami zrobić ogromne skoki cywilizacyjne, właśnie lokując te ogromne pieniądze, które nie wiadomo skąd się wzięły. One były z tego, co Polakom się należało, ale w poprzednich latach były inaczej dysponowane: do prywatnej kieszeni, wyjeżdżały za granicę, itd., a dzisiaj zostały w Polsce dla Polaków. 
- Nasi poprzednicy mówili: pieniędzy nie ma i nie będzie, okazało się, że pieniądze są i będą. To jest taka różnica między nami i poprzednikami, że staramy się nie tylko zapowiadać, ale również i czynić – zauważył, dodając, że władza musi być wiarygodna 
Maria Koc, wicemarszłąke senatu mówiła, że projekt ustawy rozszerzającej 500+ 8 maja będzie procedowany w senacie: – Mam nadzieję, że możemy się tutaj pogodzić ponad podziałami, sporem partyjnym, dla dobra polskich rodzin, polskich dzieci. Że jesteśmy w stanie zagłosować za dobrym programem (także opozycja – EB). 
- Bardzo się cieszę, że po raz kolejny jestem w Brańszczyku (nawiązała do swojej wizyty 8 kwietnia - EB), że towarzyszy nam pan Waldemar Sobczak, przewodniczący rady powiatu wyszkowskiego, pani radna sejmiku wojewódzkiego Joanna Bala, pani Iwona Wyszyńska, które też jest radną powiatową. Ważne, że samorządowcy są z nami, że jest dobra współpraca.
Podkreśliła, że oprócz #Nowej Piątki, PiS proponuje też programy rozwojowe. Na Mazowsze trafi prawie pół mld zł (z 6 mld zł) na rozwój dróg samorzadowych, na budowę, modernizację dróg lokalnych, powiatowych i gminnych. – Takich środków nigdy nie było wcześniej - zaznaczyła – potrzeba było 8 lat, żeby takie środki skumulować. 
- Jeśli się dobrze rządzi krajem, to pieniądze są – podsumowała. Nawiązała do słów Elżbiety Chojny-Duch, wiceminister finansów w rządzie PO-PSL, że 250 mld zł zostało wtedy wytransferowane z Polski: – To są pieniądze, których teraz brakuje – mówiła wicemarszałek. – Wiemy, że większe powinny być świadczenia dla osób niepełnosprawnych, że więcej powinni zarabiać nauczyciele, pracownicy socjalni i jeszcze wiele innych grup zawodowych, ale zaczynaliśmy z bardzo niskiego pułapu. Te 250 mld zł, które zostały wykradzione  z budżetu państwa polskiego, wiele potrzeb by zaspokoiło. Ale teraz system podatkowy uszczelniony, budżet państwa zwiększył się o 1/3 , realizujemy programy rozwojowe, społeczne. Polska się rozwija i będziemy to kontynuować. 
Wójt Wiesław Przybylski podziękował wojewodzie za dofinansowanie budowy drogi na terenie gminy. – Myślę, że w przyszłości jeszcze będziemy mogli korzystać z tych funduszy – dodał. 
Goście chętnie odpowiadali na pytania. Jedna z radnych zgłosiła m.in. problem hejtu, który spadł na rolników po wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego, w czasie trwającego strajku nauczycieli, o dopłatach 100 zł na tucznika i 500 zł na krowę. Marszałek Koc wyjaśniła, że prezes w Kadzidle mówił o dopłatach unijnych dla małych i średnich gospodarstw, o które Polska dopiero będzie się ubiegać. Poprzedni rząd tego nie zrobił, a korzystają z tego już rolnicy w Finlandii czy Rumunii, ale te dopłaty można dostać tylko na zwierzęta hodowane w sposób tradycyjny.
Były też pytania o suszę. Wojewoda zapewnił, że rząd jest przygotowany na tę klęskę, rolnicy nie będą pozostawieni sami sobie.
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość