BRAŃSZCZYK: Ambitny plan na ten rok legł w gruzach

Powiat

BRAŃSZCZYK: Ambitny plan na ten rok legł w gruzach

19.10.2020
autor: Elżbieta Borzymek
Realizację budżetu gminy za I półrocze na posiedzeniu połączonych komisji rady gminy 13 października przedstawiła skarbnik Katarzyna Kempisty. Radni opozycyjni nie kryli, że trudno im zaakceptować, że w I półroczu gmina zrealizowała zaledwie 1% z zaplanowanych na ok. 14 mln zł inwestycji. Sam wójt podsumował: Ten ambitny plan na ten rok uległ mocnym zmianom czy legł w gruzach, ale to są czynniki zewnętrzne. 
 
Po zmianach wprowadzonych w ciągu I półrocza dochody gminy w 2020 r. zostały zaplanowane w wys. 46.494.891 zł, z czego w I półroczu zrealizowano 21.149.989 zł (45,5% planowanych). Natomiast wydatki w I półroczu wyniosły 18.733.724 zł (34,3% planowanych). W związku z tym zamiast planowanego deficytu, wynik budżetu okazał się  dodatni – 2.416.265 zł. 
Jednak niepokój radnych wzbudził fakt, że z zaplanowanych wys. 14.246.339 zł środków na inwestycje, w I półroczu gmina wydała 131.027 zł, czyli zaledwie niecały procent. Na 30 września ten wskaźnik nieco się podniósł do ok. 3%. 
Dlaczego tak wygląda sytuacja wydatków inwestycyjnych gminy, tłumaczył wójt Wiesław Przybylski. Stwierdził, że jest „pewne opóźnienie”. 
Zdecydowano o przesunięciu na rok 2021 największych inwestycji: 
- Stacja Uzdatniania Wody w Udrzynie – koszt 3,5 mln zł po połowie miał być pokryty z dotacji, której gmina nie dostała, i pożyczki, której w tej sytuacji nie zaciągnęła,
- oczyszczalnia ścieków w Udrzynku – koszt po przetargu to ponad 6 mln zł (w tym 5 mln pożyczka z WFOŚi GW, umarzalna,);  wyłoniony wykonawca w tym roku zrobi tylko projekt  inwestycji za 300 tys. zł,
- kanalizacja w Białychbłotach – koszt szacowano w sumie na 3 mln zł (miał być sfinansowany z pożyczki).
W związku z tym, że pojawiła się szansa na uzyskanie pieniędzy z tzw. II tarczy dla samorządów, władze gminy postanowiły dalej gminy nie zadłużać: - Złożyliśmy 4 wnioski na łączną kwotę 10 mln zł – poinformował wójt. – Bilans finansowy gminy jeszcze się poprawi. Ten ambitny plan na ten rok uległ mocnym zmianom czy legł w gruzach, ale to są czynniki zewnętrzne.

Żadnej inwestycji nie skreślamy

Wójt podsumował, że w tym roku gmina ukończy inwestycje za ok. 3 mln zł (m.in. remiza w Trzciance, kuchnia w szkole w Porębie). – Pozostałe przesunęły się na przyszły rok, sytuacje zewnętrzne zmodyfikowały znacząco ten budżet, który był ambitny, ale nie udało się go zrealizować. Kierunek, który przyjęliśmy – żeby nie zaciągać pożyczek, a pozyskać środki z II tarczy.
- Będziemy mieli większe możliwości inwestycyjne – dodał. – Jeśli będzie sprzyjać nam szczęście, inwestycje zrealizujemy rok później za nasze środki, nie z pożyczki. Przetargi na przyszły rok rozpoczniemy już w listopadzie i grudniu. Żadnej inwestycji nie skreślamy.
Zaznaczył, że wpływy do gminy z podatków są znacznie niższe, niż planowano.
- Szkoda, że analizując I półrocze, mówimy o 1% wykonania inwestycji – zauważył radny Andrzej Skłucki. Podał przykład gmin sąsiednich, gdzie ten wskaźnik jest znacznie wyższy, np. w Rząśniku inwestycje zrealizowane zostały na poziomie ok. 20%, w Somiance – ok. 40%.
Radny wyraził zdziwienie, że w tej sytuacji wójt ma zarezerwowane w budżecie 2 mln zł na kładkę przez Bug. Zapytał też, czy w związku z pandemią będą oszczędności w urzędzie gminy. 
Wójt odpowiedział, że oszczędnością jest już to, że od kilku miesięcy nie ma zastępcy. 
– Trzeba wziąć pod uwagę, że w urzędzie jest młoda załoga – dodał. W kwestii kładki zapewnił, że nie będzie robiona za wszelką cenę i z własnych środków. – Warto walczyć, bo byłaby atrakcją, ale będzie możliwa tylko przy pozyskaniu środków.
MajsterPlus728x240
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość