Urodzinowy wernisaż (foto)

Kultura

Urodzinowy wernisaż (foto)

10.07.2017
autor: Elżbieta Szczuka
Wernisaż wystawy pięknych akwareli Artura Endlera odbył się w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej 6 lipca, w ciepły piątkowy wieczór, dokładnie w 42 urodziny artysty. 
Artur Endler to pseudonim urodzonego w Warszawie i mieszkającego w Tłuszczu artysty. O tym, że będzie malarzem, postanowił w wieku 6 lat. - Całe życie robię to, na co się uparłem – wyznał.
Jest samoukiem. Poza malarstwem zajmuje się grafiką, ceramiką, fotografią. Swoje prace prezentował w różnych galeriach, m.in. w warszawskiej Zachęcie. W Wyszkowie to jego pierwsza wystawa. Oprawę muzyczną wernisażu zapewnił młody gitarzysta z Udrzyna Kamil Hartman.
 - Tak państwa jest dużo, że aż radość mnie rozpiera, artystę również  – cieszyła się, witając zebranych w sali im. Ludwika Maciąga, dyrektor biblioteki Małgorzata Ślesik-Nasiadko. – Zakończyliśmy wystawę malarstwa abstrakcyjnego Aleksandry Rzeszowiak, a dzisiaj akwarele Artura Endlera.
O artyście powiedziała, że jest człowiekiem skromnym i tajemniczym. O swojej twórczości nie lubi mówić, bo uważa, że obraz mówi sam za siebie. 
- Wiem, że jest fantastycznym ojcem. Znam go tylko od tej strony, bo przyprowadza tutaj do biblioteki na zajęcia swoją rezolutną córeczkę Michalinę, która też stawia kroki w tej dziedzinie – rysuje, maluje. Bardzo pomagała przy tej wystawie, może za chwilę coś nam o tym powie.
- Pomagałam podawać haczyki (do zawieszania obrazów na ścianie – ES) – Michalina krótko określiła swój wkład w przygotowanie wystawy. A o malarstwie taty powiedziała, że maluje na stole. 
- To dlatego, że ja maluję mniejsze formaty, natomiast Michalina maluje na formatach 70 cm x 100 cm, tego na stole się nie da zrobić i ona maluje na podłodze – tłumaczył artysta.
- Nie przepadam za publicznymi wystąpieniami - wyjawił. - Nie bez powodu zakrywam się obrazem, bo gdybym chciał być na scenie, to byłbym aktorem albo muzykiem, a jestem malarzem. Prace mówią za mnie, to jest ten język, który wybrałem i nie mam potrzeby, by siebie eksponować. Bardzo kocham eksperymentowanie. Dlatego kocham artystów dadaistycznych czy surrealistycznych, którzy przechodzili przez wiele różnych dziedzin w imię eksperymentu, czystej twórczości.
Wśród cenionych przez niego artystów są Jacek Malczewski, Pablo Picasso, Jerzy Duda-Gracz.
- Wychowałem się na nim – mówi o Dudzie-Graczu. - Jego tak łatwo się szufladkuje, a ja w wieku 18 lat trafiłem w Warszawie na wystawę jego akwareli, pejzażu. Bardziej mistrzowskich akwareli jeszcze nie widziałem.
Z uznaniem mówi też o akwarelach prof. Ludwika Maciąga: - Co tydzień, jak jestem z córką na zajęciach w bibliotece, oglądam akwarele pana Maciąga. analizuję je dogłębnie. Ma perfekcyjne szarości.  
Sam do akwareli i pejzażu przymierzał się ponad 20 lat. 
- Do akwareli trzeba dojrzeć, to niedoceniona technika, pozornie prosta. W malarstwie olejnym używam dosyć intensywnych kolorów, tutaj starałem się je tłumić jak tylko to możliwe. I tak są jeszcze za intensywne na to, co chciałem uzyskać. 
W prezencie urodzinowym solenizant dostał od przybyłych koleżanek przepyszny tort bezowy z wiśniami,  którym poczęstowali się zebrani na wernisażu.
Wysmakowane akwarele Artura Endlera można nie tylko oglądać na III piętrze biblioteki, ale również kupić.
Office Expert
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Mrówka lipiec 2017
Akademia Humanistyczna
Mrówka lipiec 2017