Malarze pogodnych kolorów (foto)

Kultura

Malarze pogodnych kolorów (foto)

05.12.2016
autor: Elżbieta Szczuka
O fenomenie grupy janowskiej oraz o jej członkach Teofilu Ociepce i Pawle Wróblu mówił 1 grudnia, na trzecim w tym sezonie bibliotecznym spotkaniu w cyklu „Czytamy malarstwo”, kulturoznawca Jarosław Górski. - Ociepka z całą pewnością nie był wariatem. Miał osobowość całkowicie integralną, nie tracił kontroli nad swoim umysłem – zaznaczył.
Teofil Ociepka (1891-1978), z zawodu górnik (pracownik powierzchniowy kopalni), był malarzem - samoukiem, skończył tylko szkołę podstawową. Urodził się w Janowie Śl., który od 1951 r. jest częścią Katowic, obecnie tworzy dzielnicę Janów-Nikiszowiec. Najważniejszym zakładem pracy jest tu KWK Wieczorek (wcześniej Giesche). Jej pracownikiem był Teofil Ociepka. To tu, w przykopalnianej świetlicy, tuż po wojnie powstała grupa janowska (formalnie Koło Malarzy Nieprofesjonalnych), której członkami byli plastycy - amatorzy. Ściągnęli instruktorów, malowali obrazy dla siebie i swojego środowiska. Ale początki tej grupy są o kilkanaście lat wcześniejsze, kiedy Teofil Ociepka, będący teozofem, założył w Janowie gminę okultystyczną. - Potrafił sprzedać teozofię swoim kolegom górnikom – nadmienił prelegent.
O Ociepce mówił: - Miał teorię barw, kolorów. Uważał, że z kolorów płynie energia życiowa. Energię czerpał ze słońca, malował zdecydowanymi, jaskrawymi kolorami. Głównym motywem jego obrazów była walka Dobra ze Złem. Wspominano, że potrafił całymi dniami nie jeść, ale żywił się energią słoneczną. Miał niezwyczajne zdolności i styl życia, który dziś nazwalibyśmy dziwactwem. Na przykład uważał, że myśl i duch mają się lepiej w niskich temperaturach. Spał przy otwartych oknach, w nieogrzewanym pokoju.
W 1959 roku Ociepka ożenił się i przeniósł do Bydgoszczy. Pod wpływem żony zerwał kontakty z przyjaciółmi i z okultyzmem.
Paweł Wróbel (1913-1984) urodził się w Katowicach-Szopienicach, był górnikiem. Malował (głównie plakatówkami) w pogodnych, radosnych barwach najbliższe mu okolice, sceny rodzajowe osadzone w lokalnym krajobrazie, pokazujące dzień powszedni i świąteczny mieszkańców górniczych osiedli. Bardzo często na obrazach pojawiają się czerwone budynki familoków, hałdy górnicze, wieże wyciągowe szybów - nieodłączny element śląskiego krajobrazu. W jego obrazach nagromadzone jest mnóstwo szczegółów. - Genialna kompozycja wielkich przestrzeni malarskich – chwalił te obrazy J. Górski.
Grupa janowska – śląski krąg malarzy nieprofesjonalnych - ma już 70 lat, istnieje do dziś, wstępują do niej nowi artyści.
Następne spotkanie z cyklu „Czytamy malarstwo” odbędzie się w miejskiej bibliotece 15 grudnia o godz. 18, Jarosław Górski mówić będzie m.in. o wybitnym członku grupy janowskiej, mającym bardzo skomplikowany życiorys, Ewaldzie Gawliku, nazwanym śląskim van Goghiem.
Fotobudka star - poziom
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Levert
Odwiedź naszą stronę www Pobierz najnowszą gaztkę promocyjną Odwiedź nas na facebooku
Odwiedź naszą stronę www Pobierz najnowszą gaztkę promocyjną Odwiedź nas na facebooku
fotobudka star